Pamiętać też trzeba o tym, że serwisowanie jest duzo droższe niż E32 czy E38.
Auta tanieją ale części i serwis nie. Dlatego nie sztuka wypruć się z kasy na E65 za 30Tzł , a potem płakac i odstawić auto do garażu przy pierwszej grubszej awarii.
Im starsze auto i im więcej w nim elektorniki tym droższe w utrzymaniu.
Niestety E65 to nie jest samochód , który da się naprawić młotkiem czy drutem. Tutaj trzeba płacić za naprawę, żeby auto było sprawne.


Odpowiedz z cytatem


) Wolalem dac to 3-4 tys wiecej,a miec polskie auto od pierwszego wlasciciela i caly czas serwis aso. Tym bardziej patrzac na ceny aut sprowadzanych, ktore niejednokrotnie byly drozsze.

