odnośnie otwierania drzwi, to moje spostrzeżenia są takie:
1. Otwieranie drzwi w 5 sekund - już wiem jak ;)
2. Sposób na podgrzewanie - można go sobie wsadzić... między bajki. Podgrzewałem suszarką przez godzinę i nic. Strata czasu i prądu!
3. Dostanie się do zamka poprzez słupek środkowy - szkoda czasu, nie ma możliwości !
4. Jedyny sposób to odchylenie boczku drzwi zaczynając od góry, nie da się zdjąć całości, ale odchyli się na tyle, że można wsadzić rękę i uruchomić zamek.
5. Psikanie czegokolwiek do zamka (rozmrażacz) nie ma większego sensu...




Odpowiedz z cytatem