Cena szok, poszukaj coś za granicą.
http://www.marktplaats.nl/a/auto-s/b...reviousPage=lr
Wersja do druku
Cena szok, poszukaj coś za granicą.
http://www.marktplaats.nl/a/auto-s/b...reviousPage=lr
Za granicą sprzedają nówki sztuki niewymagające żadnego wkładu ? Idę o zakład ,że auto za 4 tys.euro licząc opłaty,transport i pierwszy porządny serwis nie wyjdzie mniej niż 30 tysi :) Naprawdę zadbane E38 na zachodzie kosztuje znacznie więcej.
HEhe,
szukam szukam...;););)
analizuję itp itd...
co jakiś czas coś wpada....
oj oj ...zobaczymy co życie przyniesie...
halloo ja tam za swoja nie zaplacilem 4 tylko 2 tys. euro ;p i jakos lata w te i spowrotem z NL do PL a ze cos czasem pada to normalne przy takich przebiegach ;d chyba przegrales zaklad ;]
Nie do końca ! Wszystko zależy od tego czym ktoś chce jeździć .Ja lubię mieć wszystko sprawne ,nowy aku ,nowe opony ,zero wycieków i ładny wygląd a do tego dobre-działające wyposażenie a tego za 2 koła nie uświadczę :) Ja mam 350 tysięcy i od roku pod maskę zaglądam tylko w celu dolania płynu do spryskiwacza no i wymieniłem klocki hamulcowe. Nie lubię niespodzianek i nawet E36 do bujania się po mieście mam dopracowane technicznie .A jak ktoś chce "jakoś" jeździć samochodem byle jechał to nawet w PL są "jeżdżące" siódemki za 6 tysi :))
i w tej za 30 tys bedziesz mial nowe opony nowy aku i zero wyciekow + dzialajace wyposazenie ? hah sorry nie ma reguly na to co kupisz i ile zaplacisz... moze cie to zdziwi ale za 2 kola mam sprawne wyposazenie opony moze rocznikowo nie nowe ale bieznika maja 8mm, wyciek fakt byl ze skrzyni biegow ale zostalo to poprawione na samym poczatku... poza tym klocki i tarcze zanim zjade to jeszcze hohohoo a miesiecznie robie nie malo bo nie latam "w kolo komina" tylko robie konkretne trasy poza granice kraju dlatego tez technicznie nie ma do czego sie przyczepic w tym czyms za 2 kola ;S dodam nawet ze kupujac z zagranicy z aktualnym przegladem watpie ze trafisz auto z jakimkolwiek wyciekiem i czymkolwiek niesprawnym... ;]
Myślę ,że osoba poszukująca auta powinna obejrzeć i porównać wozy za 10 i za 30 tysi .Ja tam różnicę widzę i to sporą od wielu lat w różnych samochodach.
Ciekawostką jest też fakt,że całkiem sporo ludzi kupuje auta w PL pracując za granicą - czyżby nie umieli sobie poszukać auta ?
P.S. Dla tych co myślą ,że E38 za 20-25 tysi to dużo - :)) http://bingoautohandel.otomoto.pl/op...C36331492.html
(2 takie poszły w zeszłym roku)
Takie auta są za granicą ale jest to rzadkość i cena nie jest niska .
Bingo strach pomyslec ile bedziesz wolal za swoja 728... oczywiscie domyslam sie ze nie jest do sprzedania i nigdy nie bedzie bo to oczko w glowie itd itp.
Dla mnie 30tysi za 99r to za duzo. Zadna to perla zaden rarytas.
A psuc sie moza tak samo jak kazda inna.
Dla mnie to przesada ale oczywiscie nikomu nie bronie kupowania e38 w cenie e65 myslac ze do e38 juz sie grosza nie dolozy a e65 zajechane itd.
Szczegolnie na forum ceny e38 sa kosmicznie wysokie oczywiscie 99% tych aut sie sprzedaje za polowe tej ceny po roku.
Uwielbiam swoje e38 i chcialbym wiezyc w to ze jest warte tyle ile sobie wylicze ale tak nie jest.
Bez urazy.
Pzdr.
Rozumiem wszystkie za i przeciw.
Zgadza się fakt że auta [E38] mają już swoje lata.
Część rzeczy ma prawo się popsuć, ale pamiętać należy że płacimy za NOWE części a nie 15 letnie.
Spróbujcie pomyśleć ile kosztowałoby i jaka byłaby cena, gdyby teraz wyprodukować NOWĄ e38... może nie równowartość mieszkania, jak w czasach swojej świetności, ale na pewno niemało.
Wiadomo, bez obejrzenia auta to tylko teoria...i pogaduszki...
Z innej beczki.
Ta E38 4.4. w gazie
trochę daje mi do myślenia, mało kto w niemcowie raczej zakłada instalacje gazową... no chyba że sporo kilometrów robi...
macie doświadczenia z instalacjami zakładanymi w Niemczech ?
Druga rzecz, czytałem o VANOSACH. jest jakaś metoda żeby sprawdzić czy przypadkiem nie padają pomału ?
dzięki
Wydaje mi sie ze jesli instalacja jest dobrej firmy i byla zakladana w wyspecjalizowanym warsztacie to nie ma znaczenia czy to w niemcowni czy innym kraju.
Napewno lepiej bylo by kupic bez lpg i samemu go zalozyc.
Co do vanosow to jesli samochod jedzie normalnie to nie znam innej metody jak metoda na sluch :) vanosy jak sie koncza a przynajmniej tak bylo w moim przypadku to wydaja niepokojace dzwieki typu klepanie/klekotanie z okolic owych vanosow.
Pzdr.
Jeżeli chodzi o instalacje gazowe zza granicy, to fakt, zakładane w 95% przypadków na spore przebiegi, ale trzeba pamiętać że wszystko zależy od konkretnego egzemplarza.
Mała anegdotka. miałem kiedyś Volvo 850, z Belgii, jedna właścicielka, zrobiła autem 170 tys, założyła gaz, po czym zrobiła kolejne 200 tys. w okresie o połowę krótszym niż poprzednie 170 tys. Auto w pełni serwisowane i przyznam, że było to jedno z lepiej zachowanych aut jakie miałem, a sam montaż instalacji powalał. Dostałem oryginalną fakturę za niego na 2000 Euro, wszystko poprowadzone bardzo profesjonalnie, dziury w karoserii tylko tam gdzie nie da się fabrycznymi miejscami ogarnąć i zabezpieczone jak należy, nigdy wcześniej ani później nie widziałem takiej roboty u żadnego gazownika. Co ciekawe też butle miała Stako - polską.
Pokolacji - doprecyzuj, samemu założyć tzn personalnie, osobiście kupić butlę, przewody i zakładać, bo ja jeszcze nie widziałem żeby jakiś gazownik zrobił coś porządnie od a do z, zawsze jest jakiś kasztan. Po części to rozumiem, bo jakby wszyscy robili jak mi sie podoba to nikt by nie zarobił na siebie ;) ale czasem to aż ręce opadają. Np u znajomego puścili przewody na spodzie podłużnicy w e39 z fabrycznym zawieszeniem Mtechnic, teraz przy każdym większym garbie szoruje przewodami od gazu....
@Paul mialem na mysli to ze wolalbym kupic auto bez kuchenki doprowadzic silnik do ladu a puznien zalozyc gaz u gazownika na czesciach takich jakie bym sam wybral.
Zawsze to lepiej ja silnik wczesniej nie widzial gazu.
Sa dobre zaklady montujace lpg. Mowie z doswiadczenia.
Pzdr.
Poklacji, chętnie bym obejrzał, bo przyznam że jak dla mnie nawet najbardziej polecane ostawiają lipę. Sam też zakładałem w polecanym i też zadowolony nie jestem, chociaż mam świadomość, że jak coś chcę mieć zrobione dobrze to muszę zrobić samemu bo tak jak samemu sobie robię tak nikomu nie opłaca się w zakładzie bo by nie zarobił na życie ;)
I niestety to wszystko przez naszą głupią polską mentalność - zamiast przebijać się jakością to przebijamy się cenami i usługi zamiast iść w górę to idą w dół, w przeciwieństwie do towarów.... Gdybyśmy płacili za usługę tyle samo EUR co teraz PLN, to i mechanicy by mieli czas solidniej robić, i z fakturami by nie było problemów...
Wracając do tematu - moje auto zrobiło już na LPG ok. 100.000 - i zero problemów z LPG, przynajmniej za mojej kadencji (40.000). Wiadomy efekt - uszczelniacze zaworów były do roboty, ale jeśli chodzi o poprawność wykonania samej instalacji, to nie mam zastrzeżeń. Zakładał ją niejaki Wardak (nie wiem czy nie przekręciłem nazwiska) z Warszawy - ale pewnie tani nie był ;) Co najśmieszniejsze nie jest to STAG ani prinz, tylko instalacja polskiej firmy lecho ;)
BsijZabsij a zaglądałeś pod auto jak są puszczone przewody od gazu?, jak osadzona butla w kole i jak są mocowane elementu pod maską? Bo ja też do samego układu nie mam zastrzeżeń, działa i nawet o tym nie wiem, ale pod podłogą w 7er idzie puścić przewody w oryginalnych przelotkach nie wiercąc ani jednej dziury, a jeszcze nie widziałem takiej, która by nie miała powiercone dziur co 10 cm i nitowanych mocowań na przewód... jak o tym pomyślę, to mnie szlag trafia (też tak mam).
A gdybym miał zapłacić za tą usługę w Euro to bym pojechał do Niemiec założyć Prinza bo taniej :)
Jestem po rozmowie telefonicznej,
Auto lata na gazie już 100 tys km.
Nie wiem czy to dobry znak czy powód do zmartwień.
Z informacji jakie dostałem to Vanosy nie były robione bo są ok, ale robiony był rozrząd bo coś tam się urywa.... facet nie do końca chyba ma pojęcie o mechanice i zwyczajnie oddaje
auto do serwisu / warsztatu - swoją drogą też nie wiem co w rozrządzie może tam się dziać, ślizgi ?
Nalatane 280 tys + - więc vanosy mogą się odezwać niedługo... czy jest nadzieja że nie będą do roboty... czy raczej nie liczyć na cuda..
Kurde, nie tak łatwo będzie coś mi się zdaje...
Coś tam się urywa mmmm..., jak Ty w ten sposób będziesz szukał auta to chyba trzeba skończyć ten wątek.
Moze pomylił 3.0d z 2.0d w którym rzeczywiście rozrządy padają - tak czy siak jeżeli jest sprawne to ok
Nie myśl co było co będzie - chyba że lubisz te klimaty to do wróżki - co nie kupisz i tak nie wiesz co będzie!!
"coś tam się urywa" to słowa sprzedającego a nie moje....
a rozmawiamy o benzynie a nie o dieslach
Co do tego że loteria to fakt...
ale na tym etapie chyba rozsądek weźmie górę i pójdę w mniej skomplikowany 728i....na tym etapie nie chcę nic mówić ale auto wydaje się być sprawdzone i pewne.
Drodzy Koledzy,
jestem po zakupie E38 - 728i
Baardzo fajnie się śmiga, cichutko w środeczku. Jestem zadowolony.
Zrobiłem trasę 700 km wszystko ok... no może spalania spodziewałem się niższego, ale spore korki były.
Pozdrawiam
W tym aucie poziom tolerancji na spalanie znacznie wzrasta....
Jak to wygląda, jak to jedzie jak to przestrzenne jest... ;)
Wiadomo euforia pozakupowa ....
Ale teraz wiem co to znaczy przesiadka z e39... i zmiana diesla na benzyne....
fajna sprawa.
Polecam przy okazji pierwszych wymian koniecznie zmienić odmę i jej węże, mało kto wie że to konieczna robota na każde 100 tys km a Twoja jak sądzę pewnie tyle ma ;)
Ja się właśnie przekonałem co się dzieje jak się odmy nie zmieni ;P
oj ma ma... 3 razy tyle z plusem... i to sporym.
odma i węże ?
są dostępne w sklepach czy tylko ASO ?
Przede wszystkim rzuć okiem na wąż idący z pokrywy zaworów pod kolektor ssący (do odmy właśnie) - zdejmij go i zobacz co w środku, jeżeli tam masz masło, musztardę, czekoladę czy inne produkty spożywcze ( ;) ) sprawdzaj dalej odmę i wąż który od niej idzie do bagnetu oleju dla odprowadzenia.
http://www.bmwstore.pl/pl/katalog/di...oleju/vDJ34944
Powyżej masz schemat jak to wygląda dla silnika M52B28 (pojedynczy vanos) - jeżeli masz podwójny to bez kłopotu znajdziesz analogiczny diagram - trochę się różnią węże i sam kształt odmy ale miejsce i zasada działania jest taka sama. Koszta nie są zabijające nawet w ASO a niemal wszystkie te części dostępne są na allegro lub w intercarsie na przykład za ok połowę ceny (odmy są nawet po 30 zł w zamiennikach).
Bardzo prawdopodobne że będziesz potrzebował nowe węże 1 i 6 oraz może tulejkę 3 - no i samą odmę, zależy co jak zapchane.
W każdym razie zanim tego nie sprawdzisz solidnie nie polecam testować auta na autostradzie lub po prostu obciążać mocno silnika przez dłuższy czas bo może skończyć się na poboczu...
Dzięki wielkie za info,
co do testów na autostradzie... cóż... musiałem przejechać 700km tym autem, poszło wszystko gładko.
ale odma do sprawdzenia, najpierw tylko linkę od maski muszę wymienić (zamówiona)... bo już na wykończeniu... więc nie chcę jej zbytnio nadwyrężać.
Pierwszy eraz słysze aby odme wymieniać na zapas w benyznie - w diesle KONIECZENIE ale tu hmm
Sprawdzić tak ale czy od razu wymieniać? był bym mniej nadgorliwy?
tak będzie zrobione,
jak postawię na wymianę oleju i filtrów i świec to od razu przegląd i czyszczenie przepustnicy oraz odma i węże do kontroli,
może nie koniecznie kompletna wymiana, ale czyszczenie nie zaszkodzi,
dzięki
No przecież napisałem w pierwszym zdaniu "rzuć okiem na wąż idący z pokrywy zaworów pod kolektor ssący (do odmy właśnie) - zdejmij go i zobacz co w środku, jeżeli tam masz masło, musztardę, czekoladę czy inne produkty spożywcze ( ;) ) sprawdzaj dalej odmę i wąż który od niej idzie do bagnetu oleju dla odprowadzenia. "
Jak wół napisane że najpierw sprawdzić :P
A Wy od razu chórek że wymieniać i że na zapas...
Hehe... spoko.ludzie.
A z innej beczki, użytkuje ktoś świece BERU ?
MIałem w dieslach, bardzo dobrze dawały radę.
a jak w Benzynie. Nadadzą się.
Beru miałem kiedyś w innym BMW benzynie i chodziły bez marudzenia, ale ja osobiście uważam że nie ma co poprawiać fabryki i jak się da to robić po ich myśli - NGK które zaleca książka pojazdu kosztują grosze ;)
No chyba że chcesz jakieś specjalne do gazu to inna bajka.
NIe mam zamiaru nic udziwniać.
Za beru zapłaciłem 16 zł za sztukę i to jest piękne... w dieslu jedna kosztowała prawie tyle co tu komplet.... Hahaha banan na twarzy bezcenny jak mi kolo cenę podał przez telefon...
NGK są chyba jeszcze tańsze, pamiętam jak się znajomy zdziwił jak odbierał komplet platynówek do V12 :D
Witam serdecznie!
Po prześledzeniu tego wątku oraz "przesiadki z E38 na E38" mam parę pytań, nigdzie jak dotąd nie znalazłem na nie odpowiedzi. Jestem tu nowy, więc liczę na Waszą wyrozumiałość.
Myślę dużo o e38 728i, zdecydowanie wolałbym manual, niemniej na YT widziałem filmy jak 728ia w trybie s robi 0-100 km/h w praktycznie takim samym czasie jak manual. Czy możecie się do tego jakoś odnieść? W necie znalazłem tylko suche dane techniczne, czylil 8,6 s dla manuala i 9,6 s w automacie.
Druga sprawa: czy ma ktoś porównanie 728i z 528i Touring (E39)? chodzi mi o odczucia z jazdy,czy jest oczuwalna duża różnica? domyślam się,że jest ciszej i bardziej komfortowo.
Jesli myslisz o jakis sprintach do setki to 728 do tego sie nie nadaje. Automat jest bardziej wygodny.
W 5er silnik 2.8 chyba jedzie troche lepiej pisze chyba bo dla mnie obydwa to muly. Chlopaki maja 728 i sobie chwala wiec to wszystko kwestia oczekiwan. Ja bym sie zameczyl z takim motorem w 7er ale dla kazdego cos innego.
Tak jak napisales w e38 jest ciszej i bardziej komfortowo.
Pozdro.
Wiem,że 7er nie jest stworzona do wyścigów spod świateł itd. ale ten parametr "coś mówi". Aktualnie jeżdzę jeszcze bardziej mulastym dupowozem,więc myślę,że tragedii by nie było, to r6 byłoby złotym środkiem między osiągami,a ekonomią. Pozdrawiam
Myślę, że czas przyspieszenia podawany w danych technicznych nie jest mierzony z Kenem Blockiem za kółkiem ;) Ja również się za takowego nie uważam, a zdarzało mi się spróbować z ciekawości i z 728iA, i z 730iA i obu bardzo wyraźnie pogoniłem kota. Nieznacznie szybsza spod świateł była 735iA, za to przy autostradowych prędkościach 150+ już czuć było zdecydowanie przewagę v8.
A jeśli chodzi o różnicę między E39 a e38 to jakiejś przepaści nie ma. Na pewno wymiary robią swoje, szczególnie czuć szerokość auta w środku. Zawieszenie jest bardziej komfortowe, za cenę gorszego trzymania się nawierzchni, większego bujania autem (trzeba trochę tą wanienką pojeździć zanim się nauczy tym szybko wchodzić w zakręty ;) Z minusów jeśli chodzi o praktyczność auta to najgorsze jest to, że tylna kanapa się nie składa... Masa 728iA jest praktycznie identyczna, co e39 touring z r6, więc w spalaniu też różnicy nie ma.
Wielkie dzięki, o taką odpowiedź mi chodziło ;D