Przypominam Wątek: Moja smutna historia z Bmw 750i E32.
Przypominam Wątek: Moja smutna historia z Bmw 750i E32.
magistrem matematyki nie jestem, ale spłacam kredyt i wiem, że to daje pokaźną sumę.... za której nawet połowę można by w miarę dobrze odresatrować auto lub przywrócić "do jazdy" dwa lub trzy samochody.
mam tu na myśli spokojną pracę w miarę możliwości we własnym zakresie - wszystkiego sam nie zrobisz, ale nie ma co przepłacać za każdą pierdołę.
jeśli jeszcze powiesz, że całe te siano wydałeś w jednej firmie.... :o ja poprostu jestem w szoku :crazy_pilot:
pzdr!
Nie wiem czy to było ale właśnie wpadło mi do głowy... Wsadź tam zdrowe 3.5 i problemy się skończą.
znajdź zdrowe 3,5:D
Nie robiłem wszystkiego w jednej firmie. Sam wszystko przy aucie robiłem tylko zawieche itd dawałem do mechaników. Teraz to już i tak nie ważne. W poniedziałek kupiłem A8 2000.r. 4,2 Lpg, narazie jestem zachwycony. Całkiem inne auto jak e32 :)
szerokości!;)!!
No wiadomo E32 super się jeździ Wszystko jest ok ale jednak nie zupełnie.
O wiele nowsze auto takiej klasy to niebo a ziemia jakoś inaczej się jeździ i czuje niż e32 ale już brakuje tego czegoś :P