Żeby naprawić sobie auto, tak jak polecasz SAMEMU, nie trzeba tego wszystkiego więc nie wiem po co ta lista ... sam wybrałeś sobie taki rodzaj zarobku.
Wersja do druku
Żeby naprawić sobie auto, tak jak polecasz SAMEMU, nie trzeba tego wszystkiego więc nie wiem po co ta lista ... sam wybrałeś sobie taki rodzaj zarobku.
a ja takich klientów i zauważyłem ze jak ktos ma dobre auto i mlode, nie przejmuje sie, zostawia i czeka na telefon kiedy gotowe, a jak przyjedzie 20 letnim gratem to stoi i mało sraczki nie dostaje aby cos dla jego cacka sie nie stalo
sam robisz sobie doskonałą reklamę, może wpisz się od razu do działu "nie polecam" ;)
Ja nie musze sie reklamować, na brak klientów nie narzekam i abym miał jak naj mniej takich jak ty bo jak sam zaczepiasz to juz wiem jak to by tobie bylo, może to nie chodzi o mechanikow ale o ciebie ze nikt ci nic niechce robic?
a jak nie wiesz to w poscie powyżej chodzio mi o to ze nawet jak zmieniam ci opone i biore 15 zl to wczesniej musiałem zainwestowac 30 tyś wiec musze zrobic 2000! koł aby mi sie zwrocilo (nie liczac amortyzacji) wiec starajcie sie zrozumiec ze to naprawde ciezki kawalek chleba.... choc chyba każdy w każdej branży jest nielekko
Nikogo nie zaczepiam, biorę udział w dyskusji, czytając Twoje wypowiedzi odnoszę wrażenie, że ogólnie nie lubisz ludzi a swoich klientów zwłaszcza.
Rozumiem, że jesteś wróżką i wróżysz z fusów skoro wiesz jakim typem klienta jestem? To ja Ci może ułatwię : umawiam się na naprawę, przywożę samochód, omawiam czas i mniej więcej koszt naprawy +- i czekam na telefon - przyjeżdżam, płacę, wyjeżdżam - taki ze mnie klient.
Chyba, że trafiam na kogoś kto zapomina zadzwonić w umówionym czasie i poinformować mnie o postępie bądź zakończeniu prac przy moim aucie, wtedy robię się zły i upierdliwy.
Nie wiem o co Ci chodzi ze stwierdzeniem "może to nie chodzi o mechanikow ale o ciebie ze nikt ci nic niechce robic?" - Ty pewnie sam nie wiesz o co Ci chodzi.
Mnie nie interesuje ile zainwestowałeś w warsztat, ciuchy, zusy, srusy - każdy inwestuje jeśli prowadzi własną działalność i tego chyba tłumaczyć nie trzeba nikomu?
Jeśli ktoś nie szanuje mnie jako klienta tzn, że nie zasługuje na moje ciężko zarobione pieniądze - proste jak budowa cepa.
tak, potrafie wróżyć z fusów i wiem jakim typem klienta jestes