Ja osobiście lubię albo irlandzkie albo właśnie Jim Beam, ewentualnie Jack Daniel's. Te dwa amerykańskie tylko z colą, bo dla mnie tak najlepiej smakują, choć JD jest sporo ostrzejszy (bardziej perfumowany) i dlatego wolę łagodniejszą wersję, czyli Jim Beam. Z irlandzkich to Jameson, Tullamore Dew no i Bushmills, którego gorąco polecam fanom nutek waniliowo-miodowych. Niekoniecznie nawet 12 single malt, choć jest dobra, ale nawet tańszą opcję Black Bush, który jest moją ulubioną do picia saute. Zwykły biały Bushmills jest w cenie Red Label, a moim zdaniem o niebo lepszy.
BTW
Szkockie - whisky
Irlandzkie, amerykańskie - whiskey
Single malt to jeden zacier (nie mieszana, not blended), a nie jedna beczka. Jedna beczka to single cask, z numerowanymi (zazwyczaj) butelkami.

