Teraz jest Passat, ups sorry - CC przecież. Autko ładne, ale wykończenie jednak daleko w tyle za BMW czy Mercem. No i te silniki mogliby zwiększyć, bo aż się prosi, aby do tego passka wsadzić jakąś konkretną V8 i więcej.
Wersja do druku
Dla mnie godnym następcą BMW byłby jakiś Muscle Car, Dodge Charger, Camaro itp. Przynajmniej zostaje frajda z jazdy, tylny napęd i ryk prostego i sprawdzonego od lat V8
Wykonanie środka jak w lanosie...
:eagerness:
Wiem, ale coś za coś :)
Rozmawiamy o nowych autach...
No tak... Dla mnie Muscle Car to jednak te stare auta i stąd taki głupi post ;D Wybaczcie...
Moi Drodzy...nie ma za bardzo co liczyć,że zaczną znowu robić silniki,które bezawaryjnie pokonają chociażby 300 tys. km...Doświadczenia MB z W124,które wpędziło firmę w kłopoty finansowe jak i Volvo z V70 II,które produkowane było praktycznie w niezmienionej bryle przez 9 lat i pokonywało bez problemów ponad 400 tys. km i więcej zmusiły firmy do produkowania czegoś co się od czasu do czasu psuje...Ludzie nie kupowali nowszych W124 i V70 skoro nowsze wygladały praktycznie tak samo a stare ciągle jeździły bez problemów...czekali sobie spokojnie na nowszy model...teraz ma się psuć i ludzie mają kupować części...przykłady...zbiorniki w E38,pompy SBC w Mercedesie czy sławne już rury w silnikach benzynowych w E65...myślę,ze to co wymieniłem to są tylko drobnostki w porównaniu do tego co szykują nam klientom firmy motoryzacyjne...zatem nie warto mieć złudzeń i lepiej dbać o starsze auta i cieszyć się z ich znikomej awaryjności...Pozdrawiam.
No ja sie juz zabierałem za F10 ale odpuściłem, kupiłem e65 nowe oponki, zaraz nowy olejek zaleje i 2 - 3 lata pośmigam jeszcze :) A juz mija prawie 5,5 - masakra, nigdy tak dlugo w moim domu auta nikt nie miał :D
Hehe...u mnie stara,poczciwa E32 jest już 11 lat,okularnik 6 lat i tak naprawdę jedynym problemem tego auto to jest rdza,500-kę też planuję trzymać długo a V70 miałem dzisiaj wystawić na sprzedaż ale żona mnie powstrzymała :)