-
Witam. Ja miałem W220 320 CDI. Większych problemów nie było. No może zatarta pompa wody w trasie.
Natomiast z rdzą to ogromne problemy. Raz był naprawiany blacharsko-lakierniczo na gwarancji w drugim roku użytkowania. Drugi raz po czterech latach robiłem poprawki lakiernicze. Auto bezwypadkowe 245 tys.km Innych większych problemów brak. Silnik uważam za bardzo dobry i z zawieszeniami też bez kłopotu.
Pozdrawiam
-
Zastanawiam sie na ile to wszystko miarodajne opinie, o Audi 2.5 tdi też duzło złego sie słyszy, o 530d też itd itp Ale chyba kazdy zapomina że te auta jakos 2-3 letnie miały juz po 200 tyś a co dopiero teraz, wiadomo że na liczniku kazdy ma do dzisiaj tyle, ale jednak nic nie jest wieczne :) A takich aut w dieslu nie kupowało sie by stały ...
-
Bo jak handlarz ściągnie z niemiec a6 z 2,5 tdi z przebiegiem 490 tys., zrobi go na 168 tys. i sprzeda w pl to potem zaczyna się narzekanie jakie to nietrwałe i kiepskie... Bo padło to czy tamto. Albo passat którego widziałem. Licznik pokazywał chyba 690tys., sprzedał się z przebiegiem 198tys. Bo takich przebiegów szukają nasi rodacy :D ja mam niecałe 320tys i jak ktoś się mnie pyta jaki mam przebieg to się za głowę łapią że to już trup, bo on to kupił golf'a 4 tdi z przebiegiem 115 tys... i że zaczyna coś się "dziać" to u mnie to musi być masakra. Taki kraj i mentalność moi drodzy :D
EDIT:
Gdzieś też był w necie materiał gdzie właśnie demaskowali takie "rodzynki" i mieli x5 z licznikiem cofniętym o 7tys (tak siedem tysięcy km). Takich zagrywek to już wo ogóle nie rozumiem :p
-
Może miał 206 :) a lepiej wygląda 199:)
Ale nie mów że handlarze bo kowalski tez w domu kręci...