Więc jeżeli jest tak ciężko w Twojej branży nie szukaj na siłę i rozejrzyj się za pracą w innym zawodzie.
Wersja do druku
Więc jeżeli jest tak ciężko w Twojej branży nie szukaj na siłę i rozejrzyj się za pracą w innym zawodzie.
pracowałem przez 4 lata jako operator koparki, znam się na tym i lubię pracować na sprzęcie, mam prawko kat.b w innym zawodzie krzyczą o doświadczenie, ale żadna firma nie da zdobyć tego doświadczenia bo każdy chce pracownika z doświadczeniem. Być moze uda się wyjechać do Łodzi na koparkę ale praca od poniedziałku do piątku (mało godzin) i stawka 12 zł na godzinę netto. Zakwaterowanie zapewnione ale wyżywienie we własnym zakresie. Więc łatwo policzyć ile wyjdzie na miesiąc a do Łodzi mam ok 300 km więc kokosów nie ma i to jeszcze nie pewne czy się uda.
W tym zawodzie podobnie jak z kierowcą ciężarówki, większości się wydaje że 4000,- to każdy zarabia a tutaj realia są niestety inne.
Spróbuj może popytać na jakiś złomowcach, węglowcach i tym podobnych. Każda większa firma w tej branży ma maszyny do załadunku, Fuchs'y, fadromy itp. Praca podobna a zarobki (nie wiem jak w lubuskim) na poziomie 2-2.5 k. Powodzenia.
Kto cię tak zasypał tymi ofertami na C? Pracy na solówkę nie ma od 2 lat, małe firmy popadały przez wejście ViaTol i podwyżki cen ropy, dużych firm kierowcy trzymają się jak mogą i nie ma w czym wybierać.
Mówię tu o dobrych ofertach, normalnych stawkach i uczciwym podejściu pracodawcy, bo o wyzysku typu spanie przez miesiąc w budzie, jeżdżenie za pół darmo i czekanie na wypłate pół roku nie chce mi się pisać.
Normalni kierowcy nie chcą podejmować takiej pracy, a sytuacja pogarsza się przez straceńców którzy jeżdżąc na dziko, byle załapać kilka złotówek, śpią za kierownicą i za kilka groszy podejmą się czegokolwiek, psując rynek pracy.
Nie wiem jakie oferty miałeś na myśli, może nie jestem super na bieżąco, ale w ciągu ostatniego półrocza wielkich zmian nie zauważyłem. Zaznaczę też że pracy u prywaciarzy na zasadzie "jakoś to będzie" nie rozpatruję już dawno, mam to za sobą i "nigdy więcej" bo po prostu na ogół nie warto.
i podobnie jest z operatorami koparek i innego ciężkiego sprzetu budowlanego, nawet za 10 zł pójda na maszyne bez doświadczenia bez umowy i ubezpieczenia aby zarobić i tym samym psują rynek pracy, owszem moge pracować na Mławie 12 zł na ręke umowa "wirtualna" po 10 godzin dziennie czyli 120 zł dniówka z tego trzeba odliczyć wyżywienie jakieś 30 zł wielu z Was zapyta co tak dużo bo w tym "hotelu" co mieszkałem nie ma lodówki, stołu nić poza lóżkiem i telewizorem w którym notabene nić nie widać a i ciasna łazienka że ledwo można za przeproszeniem usiąsc na sracz. Więc trzeba codziennie kupować jedzenie świeże które i tak w temperaturach które są zazwyczaj w lecie nie wytrzyma dłużej jak godzinę czy dwie i się psuje. Czyli licząc 50 godz w tyg x 4 200 godz czyli 2400 zł - wyżywienie około 900-1000 zł zostaje 1400 na rękę a gdzie wyjazd do domu (ponad 500 km w jedną stronę) owszem samochód służbowy i dlatego wyjazd do domu raz na miesiąc nie opłaca się jechać w piątek po pracy 7 godz jazdy i w niedziele wracać (wyjazd około 15) dlatego trzeba by wziąść choć piatek wolny i tym samym odpada dniówka łatwo policzyć ile wypłaty bym przywiózł.
A wracając do kierowcy dostałem zapewnienie jednego z biur w Holandii że z kat. C mam prace od dziś. dlatego tak napisałem. nie orientuję sie w rynku krajowym jeśli chodzi o kierowców ale się domyślam.
Dostałem telefon parę minut temu, praca na operatora koparki w Lubuskim, jutro jadę na rozmowę, trzymajcie kciuki
Śmierdzi wałkiem na kilometr.
Duża grupa cyganów którzy walili takie numery na adresach angielskich przeniosła się między innymi do Canady. Może to te same kwiaty.