Panowie dziwny temat Objechalem dziś z Tarnowa do Wrocławia 800km
Skrzynia faluje na zimnym
Jak się zagrzeje nic a nic, idealnie
Jakieś rady?
Wersja do druku
Panowie dziwny temat Objechalem dziś z Tarnowa do Wrocławia 800km
Skrzynia faluje na zimnym
Jak się zagrzeje nic a nic, idealnie
Jakieś rady?
Daj se radio głośniej ..............hahaha żart taki.
Jaki masz olej ? Oryginał ZF czy to coś z rawenola ?
Ravenol 6hp
W L7 padły końcówki i nawet tego nie zrobię [emoji6]
Czytałem kiedyś a nawet rozmawiałem na ten temat z gościem od naprawy automatów i powiedział mi ,że jest znaczna róznica między tymi dwoma olejami.
Temat pewnie znów by sie zrobił na 10 stron ........ No to tyle co chciałem powiedzieć :)
Dodam tylko ,że będzie jezdzić na obu . Sytuacja podobna jak z olejem do silnika :)
Nie będę Ci tłumaczył bo doskonale wiesz co chcę powiedzieć
Wtryski do sprawdzenia, jeśli to w dieslu. Zbichu pisał w innym poście, że najlepiej na zimnym i nie powinny wychodzić ponad wartość +/-1; jak wychodzą, to do sprawdzenia. Chłop ma łeb do tego, także pewnie ma rację.
Dokładnie taki objaw znam z bliźniaczego silnika - Opla Omegi 2,5DTI.
Nie to falowanie na zimnym to mam w benzynie
Dziwny temat...
Ja mam identycznje,faluje tylko na zimnym i tylko na bardzo niskich obrotach.
Dokladnie tak jest
Może się jeszcze odezwie ktoś kto już z tym walczył
https://youtu.be/5b0_kIm0rV8
Panowie tak to wygląda u mnie, na ciepłym skrzynia chodzi bez zarzutów, olej sprawdzony, jest stan. Na postoju na zimnym silniku obroty nie falują, mam się szykować na wymianę konwertera?
Tak się to właśnie zaczyna. Tragedii nie ma ale lepiej już nie będzie.
90%, że to konwerter.
Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
A 10 procent co to może być?
Coś ze skrzynią - np. uślizgiwanie się tarczek.
Można sprawdzić jeszcze:
- lewe powietrze
- niewłaściwy pomiar przepływomierza, który nie objawia się błędem
- wtryskiwacze też powodują czasami bujanie obrotami
Powyższe trzy punkty powinny jednak objawiać się również wzrostem prędkości. Z moich obserwacji jednak, jak się doda lekko gazu, to obroty lekko wzrosną, a prędkość dopiero po chwili. To powinieneś jednak odczuć, że auto chce przyspieszać.
Według mnie jeśli to konwerter (90%) lub skrzynia (10%), to przy skoku obrotów powinieneś poczuć lekki spadek ciągu.
Nie czuję żadnego spadku ciągu,
tylko słychać to w pracy silnika i widać na obrotomierzu.
Jedyne co jeszcze mnie trochę martwi to że przy gwałtownym dodaniu gazu auto jakby delikatnie muli a dopiero po chwili redukuję i przyspiesza, jak kupowałem to tak nie było, wiem że powinno się stopniowo dodawać gazu i wtedy jest ok ale być może to ma jakiś związek z falującymi obrotami.
Ogólnie mam taką drogę do pracy że nie ma gdzie się za bardzo rozpędzić i wydaje mi się że skrzynia jest trochę w trybie "mulenia" .Robiłem ten trick ze skrzynią i nie czuje za bardzo różnicy
A może przepływomierz. Odepnij go i sie przejedź.
Odłączyłem przepływke, zrobiłem krótką trasę i obroty nie falowały, wydaje mi się, że również auto lepiej reaguje na gaz. Pojeżdżę jeszcze trochę żeby się upewnić, na odpietej przepływce auto będzie więcej palić? Checka nie wywaliło
O checka sie nie przejmuj podłączysz przeplywke i sam zniknie po jakimś czasie. Oczywiście można go inpa skasować.
No więc sam widzisz co masz zepsute. Wymień przepływomierz i po naprawie. Nie kupuj broń Boże żadnych zamienników. Albo nowy oryginał albo bardziej budżetowo używany dobry oryginał. Ja na tych cholernych przepływkach zęby zjadłem. Podaj nr przepływki jaki masz to pomogę Ci znaleźć.
Pojeździłem jeszcze trochę z odłączoną przepływka i niestety obroty również na odłączonej przepływce potrafiły falować. Ogólnie co do samej przepływki to jakby ktoś mi odłączył ją pod moją nieobecność to nie wiedział bym czy jest podłączona czy nie, po kilku dniach testów wg mnie nie ma żadnej różnicy, a tak chyba nie powinno być? Podczas odłączania przepływki na pracującym silniku obroty na chwilę się wahają,po kilku sekundach się stabilizują jakby nigdy nic.
Ogólnie co do tego falowania to zauważyłem że jest to niezależne jednego dnia praktycznie w ogóle nie falują,innego dnia wyraźnie. Zakres obrotów ciągle taki sam plus tylko zimny silnik. Obroty falują w górę.
Pozdrawiam
Rafał
kolego HTN napisałeś niewłaściwy pomiar przepływomierza, a jaki jest właściwy albo jakie są normy bo u mnie na wolnych pokazuje w granicy 16kg/h ,ale podczas lekkiego dodania gazu 30kg/h z ! oraz jak jechałem w autem i miałem inpe live to pokazywał zawsze pomiary 120-298kg/h zawsze z ! mam dwie przepływki na dwóch jest to samo ale na jednej jest bardziej zamulone
a ja kolego zapytam się Ciebie z ciekawości jak jedziesz i hamunesz motorem bez trzymania pedały gazu to obroty ci skaczą też ?? pytam z ciekawości do mojego tematu .. jak możesz to odpowiedz
ISTA pokazuje właściwe wartości w trybie live. Masz jedną linię, gdzie pokazuje wartość zmierzoną, a w kolejnej masz wartość docelową, jaka powinna być.
Jak mogę sprawdzić w ISTA temp. oleju w skrzyni biegów?
Sposoby są dwa - albo wchodzisz w Activities i tam wchodzisz w silnik, później w transmission i jest tam procedura sprawdzania poziomu oleju lub jego wymiany. W kolejnych krokach pokazuje temperaturę oleju. Fajne jest to, że tym sposobem nawet jak wyłączysz zapłon (temperatura oleju za wysoka), to wciąż pomiar temperatury oleju jest aktywny (wiem z doświadczenia).
Witam, w moim przypadku jest tak, ze podczas "normalnego" przyspieszania na biegach 4+5+6 przy malych obrotach 1000-1500 samochod szarpie. Podczas "delikatnego" oraz "szybkiego" przyspieszania, tego objawu niema.
W ASB wymieniony olej, miska z filtrem, konektor, okularki, 4 gumowe tulejki. ASB zresetowana, oraz skasowane adaptacje, bez jazdy adpt. Z lub bez przeplywki, jest tak samo. Moze to jednak przeplywka, mimo ze bledow nie pokazuje ?
Sprecyzuj co znaczy "szybkiego przyspieszania" - obroty wchodzą powyżej 2000 obr/min? Jeśli tak, to masz tak, jak ja miałem - zużyty Lock-Up w konwerterze. Opcje są trzy:
- wlać specyfik Instat Shudder Fixx; nie wiem, czy działa, ale myślę, że tak i pewnie z jakąś szkodą dla samej skrzyni też
- zregenerować konwerter
- wymienić konwerter na nowy lub używany
Witajcie u mnie pojawił sie następujący problem. Słychać grzechotanie miedzy łączeniem skrzyni a silnikiem tam gdzie jest koło zamachowe dzisiaj sprawdziłem na kanale dokładnie odgłos taki jak by rolka napinacza była padnięta. Nie występuje to zawsze ale najczęściej jak auto zimne po rozgrzaniu brak odgłosu , ale czasami zdarza sie ze nawet po osiągnieciu temperatury trochę grzechocze ? czyżby koniec zywota konwentera? Po za tym brak objawów przyspiesza reaguje na gaz bardzo dobrze, nie muli ani obroty nie faluja. Brak błedów. Czy ktos moze coś podpowiedziec? Dzieki
Pany, że tak rzucę, bo już w swoim wątku jasnym okazało się, że problemem był konwerter. Aktualnie jestem po jego wymianie na zregenerowany, wymianie dwóch poduszek skrzyni i łącznika elastycznego wału. Wgrany jest też zaktualizowany program do skrzyni. Generalnie nie mam zastrzeżeń, auto chodzi fest, zbiera się jak złoto, a skrzynia jest nieporównywalnie inteligentniejsza niż była. Jednakże jest coś co będzie wymagało powrotu do rodzimego warsztatu mianowicie na postoju czuć delikatne wibracje pod tyłkiem, od strony pasażera chyba bardziej. Tylko i wyłącznie na postoju - obroty nie falują nic z tych rzeczy. Jakby od wału. Co o tym sądzicie?
Wał na postoju się nie rusza. Najprędzej źle wyważony konwerter. Mój przez to poszedł na reklamację. Wibrował przy 900, później między 1200-1600obr/min. Z tego, co czytałem to bardzo częsty przypadek przy regenerowanych sprzęgłach.
Może być albo konwerter albo pęknięty dysk elastyczny (to, co nazywają kołem pasowym). Dysk mniej więcej powinieneś móc sprawdzić przez otwór na dole lub przez otwór rozrusznika. Być może po prostu śruby się poluzowały (to byłoby jednak zbyt proste). Jeśli to konwerter, to sprawdź olej w misce - jak ma mnóstwo opiłek (kolor oleju będzie wpadał w szary stalowy), to 90% konwerter (oby nie pompa skrzyni...).
Właśnie koledzy ja mam podobny problem jak @krzysiek89. Gdy auto się rozgrzeje to gdy jadę w korku powoli tocze się i dodaje i odejmuje gazu to słychać zgrzyt/stuk między łączeniem skrzyni z silnikiem. Łącznik wału wymieniony, podpora wału ładna, konwerter misa olej wymieniany na nowy 20tys km temu. Gdy auto zimne nie ma tego problemu. Co się spodziewać?
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Panowie dzisiaj specjalnie wjechałem na kanał ponownie nakręciłem filmik link poniżej dokładnie z tego otworu wydobywa się chrobotanie tylko na N na R oraz D jak wrzucę od razu brak dźwięku. Na załączonym filmiku lekko wydobywa sie ten dźwięk czasami jest głośniejszy, czasami nie ma go wogole a czasami własnie z takim nasileniem jak na filmiku, czy ktoś z was przerabiał cos podobnego? Kto może polecić kogoś w woj. Łódzkiego co ogarnie naprawę bądź śląskim? Licze na pomoc Dzieki!
https://www.youtube.com/watch?v=_Yul...ature=youtu.be
Na N impeller obraca się w konwerterze razem z turbiną (która jest na sztywno połączona z obudową) - impeller wychodzi bezpośrednio na wałek skrzyni, gdzie jeszcze niewłączony jest bieg. Na D i na R impeller stoi w miejscu, dopóki nie ruszysz - bieg wbity, auto stoi, wałek skrzyni stoi. Hałasy powinny być słyszalne dopiero podczas jazdy. Teraz pytanie, czy sam konwerter, czy coś w skrzyni na wałku wejściowym.
Tutaj macie chyba najbardziej sensowny filmik, który pokazuje jak zachowuje się konwerter na N i na D (koniecznie słuchać z komentatorem, bo fajnie tłumaczy):
https://www.youtube.com/watch?v=0oCQ...ature=youtu.be
Podczas jazdy cisza nasłuchiwałem , jadac powoli szybko w tunelu itp. idealna cisza? po za tym skrzynia pracuje idealnie
Jak coś tam lata, to podczas jazdy nie będziesz nic czuł, bo konwerter szybko zapina się na sztywno na sprzęgle lock-up.
Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
@HTN a robi się coś takiego w ogóle jak prawidłowe wyważenie regenerowanego konwertera? Generalnie temat jest tego rodzaju, że wóz wybrał bardzo kiepski moment na awarie, bo jest sporo wydatków (wesele, remonty) i wolałbym uniknąć zakup kolejnego regenerowanego feleru, a może po prostu ten co jest doprowadzić do porządku :|
Mając BMW seri 7 niestety.....w razie WUUU trzeba mieć kaske na remonty.
Konwerter najpierw musi być dobrze złożony i pospawany. Później to wyważają na maszynie. Wiesz jak to jest z wyważeniem - przy jednych obrotach bije, przy innych nie. Jak mają lipną maszynę, to sprawdza im tylko w jednym zakresie i dupa zbita. Połowa sukcesu, jak maszyna jest regularnie kalibrowana...
Mój był podobno regenerowany w ZF, a jak poszperasz na forum to sam zobaczysz jak naj...bali odważników tylko po jednej stronie. Obrazowo: wyobraź sobie, że tak wyważą koło i później twierdzą, że przecież tak ma być. Jest zasada, że na jakaś masę w jakimś promieniu nie wolno dać więcej odważników, niż X, bo inaczej na pewno w którymś zakresie będzie biło.