Łukasz... Mam całe wiaderko popcornu i skrzynkę coca-coli... Nie rób mi tego please! :pop2:
Wersja do druku
:israel:A może na MIKOŁAJA coś podarować
Napisałem "podejrzewam" a nie "wiem że", nawet jeżeli ktoś ma takie auto to się do nie tego nie przyzna lub poprostu sam o tym nie wie lub nie chce wiedzieć...
Co Cię skłoniło do takich podejrzeń?
Opowiedz nam tą historię.Czekam z niecierpliwością.
Racja napewno serwisujesz wszystkie forumowe auta od nowości i możesz ręczyć za ich historię :dance:
ja też wyglądam fajnie na zdjęciach :)Cytat:
Ale wygląda fajnie , na zdjęciach:)
Ale dochodząc do sedna sprawy to niezaprzeczalnie właściciel tej E38 przemalował auto nie dlatego, że auto było po katastrofie czy wypadku tylko z racji zmiany wyglądu auta (ja zrobiłem kiedyś posobnie z E38). Do tego auto nietuzinkowo było modyfikowane w pozytywnym tego słowa znaczeniu (miłośnik).
Ja malowalem wszystkie swoje bmki...
Obecna miala malowane 4 elementy i cala wypolerowana... wczesniej nie wiem nigdy nie mierzylem lakieru. Jest w jednym kolorku i ma ladny lakier w reszte nie wnikam bo mi styka. Elementy konstrukcyjne samochodu sprawdzone. Jezdzi prosto.
Do malowania przyznaje sie bez bicia...
Napisze wam cos: jak zrobilem prawko to pierwsze auto jakie kupilem to bylo corrado g60 puzniej mialem astre gsi jeszcze puzniej audi coupe a na koncu przed bmkami merca 124 coupe. Bylem na forach zwiazanych z poszczegolnymi markami jakimi jezdzilem i od lat obserwuje to samo - ludzie na forum sa podzieleni na userow ktorzy na okraglo przygaduja ze robienie shadowa we wlasnym zakresie a nie zakladanie ori to profanacja w takim aucie nie przystoii itd itp rowniez ta sama grupa wytyka malowania, wymiany na nieorginalnych czesciach itd itp. Mi osobiscie nie przeszkadza nic co robia ze swoimi autami inni ale wielu zeczy nie zrobil bym u siebie i ja naleze do tej drugiej grupy userow.
wracajac do tematu to jego tytul rownie dobze moglby brzmiec UWAGA allegro bo tam takich nie szczegolowych opisow jest 99%.
Nikt nie pisze calej prawdy lub jej nie zna a samochodu przeciez przez telefon sie nie kupuje wiec jechac ogladac i jak sie podoba to kupowac...
oczywiscie sa ogloszenia od fana marki zazwyczaj 2x cena wieksza bo w klubie jest i wymienil przeplywke na orginal... ogladalem nie jedno takie auto i napewno nie bylo warte 2x tyle co srednia cena na rynku danego samochodu.
mam nadzieje ze nikogo nie urazilem jesli tak to przepraszam :)
pzdr.
Ja też malowałem niejedno swoje auto .Kilka BMW ,które miałem też było po przejściach choć w jednym kawałku. Obecna E38 też była malowana w kilku miejscach a do tego musiałem po urlopie wymienić drzwi bo taki jeden mnie nie zauważył na kempingu. Świeżo zakupione E36 też mam malowane i też jedzie na wiosnę do lakierni na powtórne zabiegi. Myślę ,że takich jest sporo a może tylko ja tylko kupuję takie samochody :)
ja mam malownay błotnik w swojej ,a na wiosnę będzie cała malowana :D mimo że nie bita i nie kitowana nigdy