Dla mnie kolega przesadził z tym wbitym kołem albo faktycznie sobie jaja robi.
Cokolwiek by nie walnęło to i tak usiądzie co najwyżej parę cm. A jak był huk to sprężynka, może coś rozwaliła przy okazji??

PS. Zajeb... masz łowisko :) mój mega start sezonu zepsuł bardzo dobry kumpel, ale nie bój, będzie tego żałował bo nie będę mu winny. O ile w ogóle go zabiorę na cokolwiek ;D