noi stalo sie:/ odlaczylem dzis przetwornice od zarnika ( zarnika nie udalo mi sie wyciagnac bo nie mam pojecia jak .. i to jest pytanie pierwsze!:) )

nie podlaczylem znow przetwornicy.. odlaczylem ja od zarnika i wyciagnelem z niej kabelek. nie wlaczajac zadnych swiatel chcialem go uruchomic. i kiszka. nie kreci rozrusznik.

co ku***a sie moglo znow stac:/ nie mam sil na niego juz:(

ps. pozniej go wylaczylem i podlaczylem jak bylo przetwornice. dalej to samo:/