Nie wiem czy taki oszczędny, bo żeby jako tako ruszyć z miejsca i rozpędzić jak by nie było niezbyt lekkie auto, to trzeba go trochę podeptać. Bo jazda z prędkościami przelotowymi a'la M20 mija się chyba z celem. Ja w takich autach jestem zwolennikiem fabryki. Najlepiej z motorownią od V8 wzwyż i oczywiście ori wnętrzem. A nie tonami wzmacniaczy LCDków i 6km kabli.




Odpowiedz z cytatem