Ja w dalszym ciągu nie ogarniam kombinatorstwa niektórych. Jakieś dłubaniny z szybami, modułami, workami i nie wiadomo czym jeszcze. Sam chętnie bym zobaczył jak się wchodzi przez trójkąt do środka. Nie wspomnę o ryzyku poniszczenia listewek, lakieru itp. No chyba że wrzucimy tam 6-cio letnie dziecko :] Albo szuka się w necie, albo jak napisał coboss, dzwonimy na niebieskich i prosimy o fachowca od otwierania zamków. W tygodniu w każdym większym mieście taka operacja powinna się zamknąć w przedziale 100-200zł. Niedziele, święta + ew. dojazd gdzieś dalej oczywiście trochę więcej. Ale mamy auto otwarte w 10 sekund bez jakichkolwiek zniszczeń.




