Cytat Zamieszczone przez fajkowski281181
Kolego zodiac wypisujesz takie bzdury,że się czytać nie chce, nie przypominam sobie rozmowy o jakieś uszczelce. Wspomniany błotnik przez Ciebie jak twierdziłeś przez tel. był malowany w serwisie w NIEMCZECH, nie wiedziałem, że na zachodzie maluje się pędzlem i na dodatek połowę elementu-nie chciało się "Kaziowi" ze stodoły dobrze okleić, to jedno, nie wspominałeś,że cały przód malowany-a tak sobie odświeże lakier(teraz po tej pięknej renowacji mało co widać:-) ) Telefonicznie zapewniane że więcej niż tylny błotnik na pewno nic nie było robione plus mega wymian przeprowadzonych w aucie, miła być książka serwisowa-była z wpisami lat wstecz w Niemczech, a te piękne faktury okazały się paragonami z BIEDRONKI
Ja zapamietałem doskonale rozmowe o uszczelce - ponieważ upierałeś się, że jej nie ma i jest to efekt historii wypadkowej. Przypomnij sobie i przyznaj przy wszystkich swoje urojenia, a nie uciekaj od nich. Tak jak wspomniałem wyżej, samochod był sprawdzany tuż przed renowacją (wcześniej przez rzeczoznawce, ale ten sprawdzał elementy pojedynczym użyciem miernika, więc panów od Dimondbrite prosiłem o gruntowne sprawdzenie i macali auto od stóp do głów). Dlatego dziś wiem co tam sie działo i dostałem potwierdzenie, że auto było przerysowane.

Nie masz racji, nie uczepiłem sie Ciebie - piszesz brednie, stawiasz opinie o malowaniu pędzlem i mówisz że kłamie informując, że auto było malowane w DE i jest to zrobione słabo. Nie pozwole sobie na pisanie takich bredni pod moim adresem Może w Zambrowie czy skąd tam jesteś malują auta lepiej, ale w Westfalii w ASO robią tak jak widziałeś. Nie wiem, może napisz do nich że robią to słabo - w końcu jesteś specjalistą (szkoda że lakiernictwo to nie Twoja branża). Ja nie mam ŻADNEGO interesu w okłamywaniu nabywcy jeśli o fakt malowania idzie, a jeśi mówisz że kłamie, to muszę te brednie skonfrontować z faktami.

Osobiście chciałbym tylko i wyłacznie, byś mówiąc o moim (już byłym, ale to nie ważne) samochodzie, trzymał się faktów, a nie używał swoich urojen z jednokrotnej wizyty. Ja doskonale pamiętam nasze spotkanie, pamiętam wszystie urojone wady jakie wymieniałeś i tak jak pisałem, wowczas nie byłem w stanie się wytłumaczyć przez brak wiedzy i brak jednoznacznego potwierdzenia stanu auta (nie miałem go od nowości, tylko nim przyjechałem z Westfalii do Polski osobiście gdy miało kilka lat na karku). Tak więc swoją wiedze poszerzyłem, auto sprawdziłem i wyszło że jesteś niepoważny, a stroisz się na znawce technologii malowania i powypadkowych BMW.

Oczywiście ksiązka serwisowa była uzupełniona do końca w DE, ale widze masz jakieś dziury w pamięci (ostatni spory serwis kilka miesięcy przed zakupem przeze mnie). Później nie woziłem ksiązki na serwisy, bo auto oddawałem do M-Auto i BMCars (serwisy nieautoryzowane, bardzo dobrzy specjaliści według mnie). Fakturki za części mam oczywiście oryginalne, zakupy dokonywane zawsze w BMW Sikora w Bielsku, gdzie dorobiłem się skromnego rabatu dzięki stałym zakupom. A że nie prowadziłem działalności, to nie bralem za usługi w warsztatach faktur, tylko dostawałem wydruk z realizowanych zabiegów oraz paragon fiskalny - nie odpowiadam za to, że facet z Zambrowa nie może tego pojąc.

Kończąc - głupio mi jest tłumaczyć się publicznie z tego jak serwisuje auto czy wyjaśniać, dlaczego nie ma jakieś uszczelki, ale to jedyny sposób by czytających uświadomić kim jest osoba pisząca bzdury na temat tego auta. Niemniej jest to dyskusja słowo przeciw słowu, a jego uwagi o problemach z autem czy dokumentach serwisowych są tak kuriozalne, że wytumaczenie z mojej strony wydaje mi się pozwoli Wam zrozumieć, że jak już wspomniałem - jest to człowiek niepoważny.