-
Zaawansowany Użytkownik
coboss - najprostszym rozwiązaniem będzie przełącznik, inaczej ogranicznik napięcia, (jedna nastawa to ograniczenie napięcia do 14 V - praca buforowa, druga nastawa do 16 V praca cykliczna(zmiana punktu pracy)), większość początkujących elektryków powinna to zrobić, Mnie ostatnio taka przyjemność kosztowała około 35 zł.
Co do napięcia to: każdy akumulator najlepiej naładować do 16 V, jeżeli kupiłeś prostownik automatyczny to powinien być przełącznik do jakiego napięcia ma sie aku. ładować. jeżeli niema to jest to uzależnione od danego producenta, (instr. obsługi),
jeżeli masz zwykły prostownik z potencjometrem do regulacji prądu to procedura wygląda następująco:
1) ustawiasz 1/10 pojemności aku.- po jakimś czasie, jak w twoim przypadku prąd spada do 1 A.
2) podkręcasz znowu na 1/10 pojemności, prąd znowu spada
3) jak się już skończy podkręcanie to czekasz aż prąd spadnie na minimum i od tego momentu jeszcze 12 h, (nie przekroczyć 50 st. C) po takiej procedurze możesz powiedzieć, że masz naładowany akumulator, nic nie zaszkodzi jak będziesz mierzył napięcie na klemach podczas ładowania (dla doświadczenia),(jest jedno niebezpieczeństwo w przypadku gdy aku. jest głęboko rozładowany < 7 V możesz spalić prostownik albo bezpiecznik będzie wywalać, w takim przypadku podłączyć równolegle żarówkę np. H4) wypiąć po godzinie:)
Jeżeli chodzi o urządzenie do wyłączania prostownika to jest do zrobienia ale to już wyższa szkoła jazdy, takie ustrojstwa są montowane właśnie w automatycznych prostownikach i po przekroczeniu zadanego progu sam sie wyłącza.:)
Z zanoszeniem aku. do auta to raczej kiepski pomysł, ze względu na brak możliwości regulacji prądu jakim jest ładowany akumulator.
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum