Ta konkretna W126 aż tak bardzo mnie nie urzeka...

Plusem dla mnie byłaby na pewno oryginalna wersja amerykańska (było sporo róźnic, więcej niż np. w E38).
Z drugiej strony na minus pewne braki w wyposażeniu, wczesny rocznik (zaraz po lifcie) oraz cieszący się złą sławą silnik.

@szal0ny - czemu twierdzisz że "koncepcja odległa budżetowo"? Utrzymanie W126 w mojej ocenie nie jest droższe niż takiego E38, kupno też nie. Więc to raczej kwestia preferencji i decyzji.