historia jakich wiele.. ale niewiele historii ma taką piękną oprawę. Świat w Avatarze to wytwór odlotowej wyobraźni chciałoby się tam być.. tam jest jak po dobrej trawce (chyba) za to jestem na TAK dla Avatara.
Gregu napisy były koniecznością (nawiasem mówiąc najlepsze napisy jakie widziałem - unikające przeszkody) tylko tak można było słyszeć wszystko w oryginale a język w tym filmie odgrywa dużą rolę. A na przyszłość na seansach w 3D polecam pierwsze rzędy żeby zminimalizować granicę końca ekranu.