Cytat Zamieszczone przez ginspirations
Różnicy w osiągach między 4.4 a 5.4 nie zobaczysz, z tego co pamiętam oba mają 6.6 do setki. Różnicę odczujesz w częściach 5.4 wszystkiego razy 3, poza tym jak polowałem na V12 to nie mogłem znaleźć żadnej w chociaż by przyzwoitym stanie. Z tego co czytałem 4.4 jest najbardziej udanym silnikiem benzynowym, jaki był montowany w E38. Osobiście jestem bardzo zadowolony z 4.4, a dźwięk silnika po prostu powala. Moja wprawdzie została lekko podkręcona przez poprzedniego właściciela, ale jechałem kilkoma 4.4 i 5.4... i naprawdę nieźle można tym poszaleć. Zakładam że V12 w E32 objeżdża bez problemu.
Jeśli myślisz o gazie, no to do V12 nie ma jako takiej dobrej instalacji. Pojawiają się od niedawna pierwsze na rynku, ale jak z ich awaryjnością jest, to nie mam pojęcia. No i koszt instalacji sekwencyjnej do V12 waha się w granicach 10-15tyś, gdzie do V8 za 8,9 tyś znajdziesz już coś przyzwoitego.
Reasumując jeśli wahasz się jedynie między tymi dwoma silnikami to osobiście polecał bym 4.4, z racji czysto ekonomicznych pobudek. Jednak oczywiście jeśli znajdziesz dobra V12 i najlepiej niezbyt starą, to też bym się nie obraził, wybór należy do Ciebie i tak wszyscy będziemy się cieszyć z kolejnego nabytku :D
Nie wiem kolego skąd wysnuwasz takie teorie- chyba nie miałeś nigdy do czynienia z V12. 10-15 tyś za gaz? - takie ceny to chyba u norweskich mechaników. Moja 750 miała zakładany gaz w 2007r, kiedy instalacje były o wiele droższe niż teraz, a kosztowała wtedy z montażem równe 10 tyś. I było to BRC 56 2x 240kW. Teraz spokojnie sporo poniżej 10 zakładasz. I zadupc*** tak samo na gazie jak i na Pb. I wcale nie od niedawna, bo od lat gazują z powodzeniem te silniki. Trzeba po prosty wybrać zakład, który ma doświadczenie w strojeniu 12 garów. A nie żeby uczyli się na Twoim aucie. Bo wtedy i za 2 lata tego nie ogarną. Co do brzmienia- każdy lubi co innego, więc tu jest wolny wybór. Przyspieszenie, owszem, i 4.4 i 5.4 ma takie samo, czyli katalogowe 6.6 (moja robiła wg pomiarów ok 6.0-6.1), ale elastyczność zupełnie inna. Stań na kresce i wypróbuj- powyżej 100km/h V12 wyraźnie odchodzi i do 250 utrzymuje dystans. Osobiście sprawdzane. A serwis nie jest jakoś wybitnie droższy. Ok, trzeba kupić 4 świeczki więcej, czy jakieś pierdoły typu filtr powietrza x2, ale nie jest to jakaś miażdżąca różnica w cenie. Jest czasem trochę drożej na warsztacie, ale różnica jest adekwatna do ilości cylindrów. No i V12 zupełnie inaczej rozwija moc. Ciągnie jak opętane od samego dołu, czego o V8 nie można powiedzieć. O awaryjności też było wiele tematów na forum- wystarczy poszukać. Najwięcej na 5.4 narzekają Ci którzy nim nigdy nie jeździli i powtarzają jakieś bzdurne teorie zasłyszane w internecie, co widać w postach powyżej :] Ja w swoją przez 14 miesięcy dołożyłem (do serwisu silnika- bo reszta auta jest taka sama) nie więcej jak 5 tyś, wliczając zaraz po zakupie wymianę świeczek i oleju. A miałem przelatane prawie 300tyś. Jak dla mnie śmieszna kasa. Trzeba sobie odpowiedzieć, czy stać Cię na te 2-4 litry więcej na 100km i trochę, podkreślam TROCHĘ droższy serwis. Z resztą było na forum wielokrotnie omawiane, jakie są różnice w spalaniu i serwisowaniu tych silników. Nie zamierzam Cię namawiać do V12- zadecydujesz sam czy Cie na nią stać. Moim zdaniem zadbane V12 w serwisowaniu jest na prawdę relatywnie niewiele droższe od 4.4. Koszt paliwa to kwestia rocznych przebiegów. Jeżdżąc po Polsce spokojnie robiłem 9,5-11, a nie wlokłem się. Ok, jeśli szukasz auta do latania po kraju i stukania 30-40tyś rocznie, to koszt serwisu i paliwa wyjdzie jakąś 1/5 taniej w 4.4. Ale jeśli szukasz auta do cieszenia się z życia i nie zamierzasz robić nie wiadomo jakich przebiegów, to rozważ też V12.

Mam po prostu dosyć wieszania psów i mieszania z błotem V12, bo to na prawdę porządny silnik. A że prosty w konstrukcji- tym lepiej. Więc apeluję zanim zaczniecie go besztać- kupcie i zróbcie nim trochę km, a potem się wypowiadajcie.