Hubertus, a to moze byc tez prawdopodobne bo ostatnio kumpel mnie pyta czy reczny dziala.. To ja mowie ze nie wiem :D.. Rozpedzilem sie do 30km/h i zaciagnelem. Auto zwolnilo prawie do zera ale z wielkimi oporami. Mozliwe ze zdarlem te okladziny zardzewiale..


Narazie w portfelu sucho wiec musze tak jezdzic, sprobuje jeszcze za miastem sie rozpedzic mocniej bo wczoraj tylko po miescie jezdzilem. Moze przy wiekszej predkosci ustanie :X


Parysarab nie ma mowy zeby to byly stuki, leciutkie terkotanie ;)