W zeszłym tygodniu miałem taki numer: silnik na benzynie pracował jak traktor i mocy nie miał w ogóle. Pojechałem do STANDO na komputer i wyszło m.in. brak zasilania na sondach oraz korekcje wtrysków 1 do 4 w okolicy '6', co jest chyba 3 krotnym przekroczeniem normy. Elektryk przed jakimikolwiek naprawami zalecił odłączenie komputera oraz klem (czyli po naszemu reset). Wjechałem na podnośnik, odłączyłem DME i klemy, podniosłem auto. Okazało się, ze jakiś yntelygent wyciął katalizatory wraz z pierwszymi sondami (stad brak napięcia) oraz rozłączył wtyczki od drugich sond. Połączyłem je, poskładałem wszystko i odpaliłem silnik. Na początku nie widać było różnicy, ale jak się chwile nagrzał, to od razu zaczął pracować równo. Nie strzela z rury i ma moc. Nie podłączałem jeszcze pod komp, zęby się upewnić co tak naprawdę się przestawiło, ale może Ci to w czymś podpowie. Moim zdaniem rozjechały się wtryski przez brak korekty ze strony sond.