Ja jestem wielkim fanem gotowania, więc też dodam coś od siebie.

Zupa-krem paprykowy (pikantna):

-1 cebula
-4 ząbki czosnku
-4 marchewki
-4 żółte papryki
- sól, pieprz, szafran, turmeric albo jakaś hinduska przyprawa
- ok. 3-3,5 litra bulionu (lepiej mniej- potem zawsze można dolać)

Cebulę siekamy i podsmażamy na patelni, pod koniec dodajemy posiekany czosnek i chwilkę jeszcze smażymy (żeby nie zgorzkniał). Wrzucamy do bulionu. Obraną i pokrojoną w małe paski marchewkę też do gara. W międzyczasie wybebeszyć paprykę z wnętrzności, pokroić w paski i do gara. Gotujemy na małym ogniu 30-45 minut, aż papryka i marchewka będą miękkie. Wyłączamy, blender w dłoń i miksujemy aż zrobi się nam gładka papka. Pieprz i sol do smaku, szczypta szafranu, turmeric albo tej hinduskiej przyprawy ostrożnie bo to aromatyczne jest


Wersja łagodna tej zupy:
Paprykę wymieniamy na czerwoną, marchewkę na pomidory (bez skóry i wnętrzności) Przyprawy to sól, pieprz i zioła typu bazylia.

A co do dań z makaronem, to ostatnio zasmakowałem w czymś takim:

-makaron świderki czy coś w tym stylu, może być kolorowy ok 400g
-mięso mielone ok 400g (jakie kto lubi)
-2 puszki pomidorów, albo jak się nam chce bawić to z 6-8 sztuk świeżych
-jak ktoś lubi to z cebulę
-koncentrat pomidorowy
-śmietana 18% ok 400ml
-ser żółty jakiś dobry do zapiekania
-sól, pieprz, zioła włoskie (bazylia, oregano itp)

Ugotowany makaron (połowę) wsypujemy do naczynia żaroodpornego. Na głębokiej patelni na odrobinie oliwy podsmażamy posiekaną cebulę, dodajemy mięso, pomidory z puszki razem z zalewą, koncentrat, podlewamy odrobiną wody, doprawiamy solą pieprzem i ziołami można się wspomóc i rozrobić torebkę sosu do spaghetti czy coś podobnego i dodać do reszty. Ogólnie sosu powinno być dużo, a ja się nauczyłem w kuchni robić wszystko na oko :) No i do rzeczy. Połowę makaronu wrzucamy do naczynia żaroodpornego, zalewamy częścią sosu, dosypujemy makaron i zalewamy resztą. Po wierzchu łyżką rozprowadzamy grubą warstwę śmietany, posypujemy startym żółtym serem. Naczynie wkładamy do piekarnika i zapiekamy ok 30-40 minut. Temperatury nie podaję, bo różne są piekarniki i każdy sam najlepiej wie jaką ma u siebie ustawić. U mnie wystarcza 140st. Jak bym dał więcej to bym po 15 minutach brykiet wyjął :)