Słowik, wiesz co, jakoś nie pałam chęcią zemsty. Myślę, że tak w tym jak i każdym przypadku należy racjonalnie ocenić przyczyny zdarzenia. I właśnie na tym trzeba się skupić. A tak na prawdę należy się skupiać wcześniej, aby unikać błędów i wypadków. Ja rozumiem, że postrzeganie świata podzielonego wyłącznie na dwie kontrastowe barwy jest łatwe, ale chyba nie o to chodzi. Ja w żadnym momencie nie napisałem, żeby pasów nie zapinać. Ja o tym często zapominam, wręcz tego nie robię. Widząc patrol zastanawiam się, czy zobaczą, czy nie i wtedy czasem reaguję zapięciem. Tylko dla spokoju. Wszystkie stłuczki, jakie miałem, były przy niskich prędkościach. Staram się obserwować drogę i nie stwarzać zagrożenia. Myślę, że to więcej dla ogólnego bezpieczeństwa, niż zapięte pasy i wyłączone myślenie.

Zastanów się, jak na bezpieczeństwo wpłynąć ma zatrzymanie przez policję i wlepienie mandatu za niezapięte pasy? Żeby chociaż te środki szły na wsparcie dla ofiar... A rozdrażniony takim spotkaniem kierowca, choćby strasznie mocno spętany pasem do fotela, nie będzie przynajmniej przez jakiś czas skoncentrowany na przebywanych kilometrach....

Tak myślę. Niczego nie narzucam.