Co do wypadku to , tak VW B3 auto z na przeciwka to Nubira kombi . Uderzenie było klasyczne stronami pasażera. Tylko dlatego że mi się udało trochę uciec w prawą stronę.
Zgadza się że dla pasażera to było by wszystko jedno.
Ja po wyjściu ze szpitala próbowałem wsiąść za kierownicę , tam naprawdę nie ma miejsca dla człowieka.
Powiem ci że miałem powykręcane i wyrywane większość stawów, rąk i nóg. Byłem fioletowy od stup do szyi. I wierz mi gdyby ni te pasy to bym się rozmazał na kierownicy jak masło.
Tak dla ciekawości żaden z nas nie był winien tej kolizji. Na długim łuku po deszczu nie było widać ze ktoś zgubił ropę ,i jego wyniosło na moją stronę. nie miał żadnych szans na reakcję. Szybkość normalna jak na trasę E7 około 100 km .


Teraz kwestia poduszki i nie zapiętych pasów.
Tu w UK od jakiegoś czasu strasznie się tego czepiają , i wyświetlają różne filmy.
Jeden z nich utkwił mi w głowie .
Uderzenie w stojące auto na światłach , gość z auta które uderza w tył innego , leci na szybę poducha strzela . Facet nie dostaje w twarz lecz w klatkę . Opada na fotel i jest dead.
Wszystko wyglądało na nie groźne zderzenie, więc co się stało ?
1.Facet jest słusznej wagi ( bez przesady)
2.Jego masa w trakcie uderzenia jest tak duża że poduszka podczas eksplozji łamie mu żebro które przebija serce. I konieeeeec nawet nie dał sobie szansy na ratunek.
Można by tu powiedzieć że to film na postrach. Ale czy do końca??.
Przednia poduszka powietrzna otwiera się z prędkością około 300 km/h. Chroni nasze życie, ale dopiero wtedy, kiedy jest już napełniona.
Niech każdy sobie sam odpowie ile jest warta szansa , którą każdy może dać sobie i innym :/