amato, spokojnie. Każdy robi jak uważa. Ja jestem zwolennikiem przepisów regulujących rzeczywistość a nie kreujących ją. Stąd mój wewnętrzny sprzeciw względem różnych nakazów. Jeśli ktoś czuje się w pasach bezpieczniej, niech je zapnie. Jeśli komuś przeszkadzają, niech ich nie zapina. Mnie irytuje tylko nadopiekuńczość aparatu administracyjnego, który wydając przepisy i zasłaniając się słupkami statystyk stara się wyciągnąć z mojej kieszeni kolejne pieniądze.