heh ;) nie będę wdawał w się argumentowanie "za" i "przeciw" - wolność wyboru, ot co. Ja czuję się wygodniej, a przez to i lepiej mi się prowadzi, gdy jadę "bez". Na motorze śmigam i również się do niego nie przywiązuję sznurami - a na tej zabawce zderzenie z czymkolwiek może być ostatnim wspomnieniem. Równie dobrze można rozwinąć dyskusję tak na temat zasadności pasów jak poduszek bezpieczeństwa VS np. + pasy lub +foteliki dla dzieci, lub kołkowania drzwi podczas przejeżdżania przez getto w USA....