Nery ma od poliftowej 750. Poza tym na 185 tys. km to mi to auto nie wygląda. Fotel kierowcy przypicowany jakimś plakiem żeby się świecił poza tym ta dziura w dywaniku. Może zapalniczka komuś spadła a może od zużycia się przetarła co by podważało podany w aukcji przebieg. Poza tym z pierdół jakie mnie osobiście rażą to ta dziwna wyściółka bagażnika, zniszczony znaczek, kierunki i te nerki które zastąpiłbym przedliftowymi. Ale to są detale kosmetyczne.
Autko ogólnie ładnie sie prezentuje. Dokładna diagnoza to podstawa. Jak nic nie wykaże to myślę że warta zakupu :)