Tylko panowie, nie rozmawiamy o czystej wodzie, bo istotnie każde odchylenie od temp. +4 stopnie będzie powodowało jej zwiększanie objętości, dlatego w temp. 0 stopni zamarza i logicznie zwiększa objętość (bo rozwala pojemnik w którym się znajduje) i odwrotnie kiedy temp. rośnie to rozszerzają się jej cząsteczki i analogicznie objętość rośnie. Ale wydaje mi się, że faktycznie środki które są w płynie chłodniczym nie powodują jej zamarzania, ale może to powodować zwiększanie się objętości (analogicznie do zamarzniętej wody czyli lodu.) płyn nie zamarza ale zwiększa objętość. Coś w tym chyba jest :?????