Mi się zdarzyło, że przytarłem o "leżącego psa" ale po pierwsze: miałem urwane jedno mocowanie tłumika (gumowa obejma), po drugie: miałem auto załadowane papierem (ponad 300kg), po trzecie: przejeżdżałem przez ten próg za szybko, po czwarte: to nietypowy próg (wysoki) ;D




