-
Zaawansowany Użytkownik
takie zawirowania oleju to jest na 100% cos nie tak, bo nie moze byc ze olej raz jest a potem nie ma, ja to se olej sprawdzam jak mam ochote, cieply czy goracy i zawsze mam MAX, w samochodzie jest morka miska olejowa więc ze sprawdzeniem oleju nie ma żadnej filozofii, ogólnie sprawdzanie ciepły\zimny to robi różnicę, że gorący olej ma większą objętość, i sprawdzanie sekundę po zgaszeniu jest BE, bo olej nie zdąży spłynąć do miski. Ale jak ci zrobił dymówkę to na pewno masz do wymiany uszczelniacze zaworowe, albo co gorsza pierścienie, niby jest tak ze jak kopci przy schodzeniu z obrotów to na 100% uszczelniacze, a jak indziej to już pierścienie
Czy wymiana kosztowna, to jest R6 więc szczelam że nie, ile może kosztować taki uszczelniacz? 20 zł to max, jest ich 6, no czyli 120, i dochodzi pytanie czy zrobisz to sam czy warsztat, trzeba zrzucić głowicę, przy okazji sprawdzić gładź cylindrów, ale nie polecam zdejmować cylindra bez potrzeby, czy jest tam jakaś powłoka typu np. nicasil to nie wiem, ale są teorie że pierścienie mogą nie trafić z powrotem w mikro rowki w których pracowały i wtedy to już na pewno będzie palił oliwe
Co do zachowania silnika to tuta nie poczujesz różnicy, mój motor Suzuki spala astronomiczne ilości oleju, ma problem z luzem zaworowym na jednym z 4 zaworów (w sumie to tylko 1 zawór jest dobrze ustawiony, wydechowe np. o 0.05 za duży luz ;) ale nie ma grubszych płytek to nie zrobie ;/ ) i motocykl chodzi perfekcyjnie, odpala od szczała i wszystko OK tylko że KOPCI i to sporo, no ale moja głowica to się nadaje tylko na złom to....
Ogólnie niebieski dymek z rury powstaje właśnie gdy spala sie olej
Ostatnio edytowane przez lionix ; 31-12-2010 o 14:37
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum