Nigdy nie zwróciłem uwagi aby spryskiwacze grzały się na tyle aby rozpuścić śnieg w okół nich... Według mnie podgrzewa się to lekko aby nie zamarzł płyn który ma styczność z powietrzem. Jak by grzały tak mocno, że śnieg się topi w okół to dla mnie grzałby się za mocno. Zimowy płyn do spryskiwaczy zawiera alkohol i jest łatwo palny więc nie ma mowy o przesadnych temperaturach! Gdybyście np. zalali letnim płynem to grzanie nic nie da jest za słabe, w celu ich udrożnienia należy je polać ciepła wodą z czajnika i włączyć spryskiwacz w nadziei, że przepchnie :)




Odpowiedz z cytatem