Dla mnie auta szukała rodzina z DE. Pracuja w BMW (w fabryce w Dingolfingu pod Monachium, akurat w dziale 5er, ostatnio F10 do testow kilkaset sztuk oddali, sa zachwyceni ogolnie tym autem). Wiec troche znaja sie na autach plus jak dzwonia, to mowia ze kupuja dla siebie i ma byc bezwypadkowe. U nich jest normalne prawo, wiec jak firma pisze ze bezwypadkowe na umowie, to takie ma byc albo beda miec spore problemy. To troche ulatwia sprawe.

Jazda nie jest zla, ode mnie cala droge sa autostrady. Mojego starocia kupilem na zachodniej granicy, 1200 km od domu. Podroz mila i przyjemna. Wzialem ze soba mechanika - szwagra, do oceny ogolnej auta, rodzinka wczesniej sprawdzila sprzedawca, dogadala konkrety, stargowala 800 EUR, itp. Przyjechalem, obejrzalem, bylem zadowolony ze stanu. Ogolnie wiedzialem ze tyl lewy (nadkole) bylo malowane, mowili ze pierwszy wlasciciel przerysowal je nie mieszczac sie przy parkowaniu gdzies. Szwagier ocenil ze zrobione jest dobrze, sprzedawca ze robione wszystko bylo w ASO, ja nie widzialem roznicy mimo przygladania sie dokladnie, zobaczylem tylko laczenie stary lakier i nowy kiedy szwagier mi to pokazal palcem.

Auto mialo sprawdzane wszelkie parametry przed zakupem w serwisie, ale nie bylem nim w ASO - wzialem z ASO tylko historie serwisową całą.

Zabawa z papierami tu na miejscu tez byla niemiła. Ja płacilem jeszcze 13%, ale musialem sie posiłkowac rzeczoznawca, bo auto z dodatkami wycenili lekko ponad rok temu na 144 tys PLN i od tego chcieli liczyc akcyze. Takczy inaczej wiesz, rocznik 2003 z DE sciagasz dzis za 20-22 tys EUR (model w miare rozsadny, nie z 4 doklejonymi wydechami albo pomalowanymi chromami na czarno...) i do tego akcyza 10-15 tys minimum. Troche to wychodzi. Przy tym kursie EUR moim zdaniem zakup w DE odpada dzis.

Jeszcze jedno slowo odnosnie aut bezwypadkowych. Znam goscia, ktory sciaga drozsze auta (BMW, Merc, Audi) w miare nowe i w wieku średnim, po jakis przejsciach. Mowil mi, ze czesto udaje mu sie dokupic czesci oryginalne w tym samym kolorze do aut po zrobieniu ich, wiec klient jak przyjezdza z czujnikiem lakieru, to wierzy mu tak bezgranicznie, ze mimo rozwalki ostrej bierze samochod jako bezwypadkowy. Dlatego uwazaj na "100% bezwypadki", bo w naszym kraju szybciej w totka tragisz, niz prawdziwy 100% bezwypadek w E65.