Kiedyś handlowałem autami i najlepsze marże osiągałem w zimę więc nie zgodzę się że najlepsze ceny są w tym okresie. Jak się ociepli wielu (dorywczych) handlarzy rusza po fure aby sobie dorobic ponadto po zimie rynek europejski zapełnia się stłukami które polaczki ciągną na potęgę. Druga sprawa zimą łatwiej handlarzowi ukryc pewne mankamenty typu zawieszenie czy lakierowane elementy - taka pora ślisko niedostateczne światło, wbrew pozorom nawet temperatura sprzyja handlarzowi :) Latem zawsze ceny szły w dół wycinają się wszyscy na wzajem każdy chce zepchnąc trupa i gnac po nastepnego.
Zimą niegdy nie sprzedawałem dłużej auta niż 2 do 3 tygodni wiosną latem bujałem się czasami do 3 miesięcy. Latem klient jest bardziej wybredny dłużej ogląda auto pogoda sprzyja podrózą więc ludziska jeżdżą po Polsce oglądają po kilkanaście egzemplaży. Zimą co 3 delikwent po dwóch wycieczkach ma dośc i daje za wygraną kupując coś z czego nie jest do końca zadowolony. Takie moje obserwację z 3 lat kiedy się tym zajmowałem - może teraz się trend zmienił.