I tu trochę jesteś w błędzie,niskim kosztem to można sobie VW lub Ople robić,których wartość nie przekracza kilku tyś zł.Podam przykład,kumpel robił sobie Camaro,nie pamiętam rocznika ale staruszek wsadził w niego dobrych kilka lat temu około 70tyś zł,oczywiście tez chciał zaoszczędzić i bude (blacharkę i lakier) robił u pana Miecia,pan Miecio oczywiście był tańszy od innych o połowę,auto polakierowane stało w garażu i powoli kumpel je składał.Wiadomo jak z takimi autami jest,coś trzeba sprowadzić,dorobić itd,zanim je złożył na aucie zaczęły pojawiać się purchle,zakola zaczęły korodować,ogólnie lipa,auto do poprawki.Zamieszczone przez krabi_one
Jak ma się takie auta robić tanio to lepiej je sprzedać w takim stanie jak jest,bo i tak nikt nie zapłaci więcej za poniesiony wkład.603 sztuki wyprodukowane to coś świadczy o aucie,jego wartości i unikatowości.
P.S Właśnie daj foty.




Odpowiedz z cytatem