No więc tak dziś rano płyn jeszcze wciągnęlo uzupełniłem i odpaliłem auto. Odpowietrzyła sie ok po zagrzaniu dalej szło powietrze ale dużo mniej. Zastanowiło mnie dlaczego wisco się włącza bardzo żadko przy ostrym butowaniu silnika, włączał się tylko wentylator elektryczny. Wyjąłem jeszcze raz wisco i podgiełem lekko blaszkę bimetaliczną. Aż za dużo bo miałem ciągle odkurzacz ale zauważylem , że wówczas z odpowietrznika przestało lecieć powietrze a zaczał sam płyn lub wcale nic nie leciało. Ustawiłem więc blaszkę bimetalu żeby wisco bylo czulsze i włączało się wcześniej. Efekt taki że wisko włącza sie i pracuje dłużej i wylącza wtedy kiedy zbije temperaturę. Próby jazdy przy średnim stylu jazdy wykazalły temperaturę plus minus około 104 do 109 stopni czyli ok. Jak narazie auto stało cały dzień nie miałem czasu pojezdzić ale chyba będzie ok. Koleszka przywiózł mi dziś nowy zbiorniczek wyrównawczy z ASO koszt 260zł. Wymienie żeby mieć podgląd ile mam płynu. W moim wszystkie przegrody z pływakiem musiałem usunąc bo uległy skruszeniu i połamaniu ze starości. Obecnie mam zalany układ koncentratem rozrobionym z destylatem, założony nowy termostat z grzałką. teraz polatam i zobaczymy czy nie będzie bulgoatania. Dam znać jak będzie.

Dzisiaj zrobiłem koło 100 km i wsio ok. Auto utzymuje temperaturę około 107 stopni podczas jazdy nie ważne jakiej czy to 190 km/h czy 90. Węże miciutkie wisko hula wtedy kiedy trzeba powietrza idzie jeszcze troszke ale tyle co na lekarstwo i na bardzo rozgrzanym silniku kiedy wisco dmucha. W nagrzewnicy dziś nie bulgotnęło ani razu. Chyba będzie ok. Naszczęście ok.