Dla potomnych.. idziecie na miasto ( jak nie macie 40 lat zeby nie bylo ze pedofil dzieci szuka :D ).. bierzecie jakiegos chudego 15 latka, dajecie mu pare zlotych na chipsy, a on Wam wchodzi do auta przez otwor na narty, przekreca kluczyk w stacyjce i otwiera okna :D..


Zamek kierowcy mi nie dzialal bo mialem zware.. w bagazniku kolega mi spalil silownik. A w prawych drzwiach mialem problem od zawsze.. Tam mi zamek nie dziala ;/