-
Zaawansowany Użytkownik
W ubiegłym tygodniu czarna trafiła do doktora, bo żygła mi olejem z przodu silnika.. :O wysrał się uszczelniacz wału z przodu.. Na szczęście udało się to zrobić bez wywalania chłodnic itp. Przy okazji wymieniłem pasek osprzętu, olej i filtr.. Aby tego było mało, po wjechaniu w koleiny zaczęło pizgać przodem jak na drabinie.. Tak nagle, tak gwałtownie że wróciłem na lawecie... Zerwało poduszka amortyzatora :O Więc wracamy do doktora.. Wymieniono obie poduszki
(jakby nie można było tego zrobic przy okazji wymiany amorków parę tygodni wcześniej :/). Dalej coś nie grało z geometrią, więc wymienili drążek środkowy bo wybadali że się nadaje.. (rzeczywiście woziło troszkę :/). Na koniec wymieniłem jeszcze wahacze by nie robić tego za pół roku. Cena jaką zaśpiewali troszkę mnie ostudziła w dzisiejszej parówce, ale mam nadzieję że to koniec przygód z zawieszeniem i układem kierowniczym na kilka lat.. Już nie mogę doczekać się przejażdżki ;) Odbieram autko w sobotę :D Ma być ładna pogoda więc zabiorę dzieci nad morze ;)
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum