Auto pozostaje tylko autem.... kwestia czy w błoto pójdzie 3tys, czy 2 mln pln??

Niby nic, ale z drugiej strony ile jest warte ludzkie życie?? - z pewnością (pomijając jak się zachował i że naraził innych ludzi), jakby jechał jakimś fiacikiem albo oplem, to z pewnością nie byłby w stanie o własnych siłach zbiec z miejsca wypadku.

Co do takiego ścigania, to w zwykłym ruchu ulicznym jestem temu bardzo przeciwny - jak chce (w końcu jak widac to go stać), to niech se wynajmie jakiś pas startowy lotniska albo zamknięta prywatną drogę, a nie straszy i naraża ludzi (kurde, albo się starzeję, albo już za dużo w życiu głupich wypadków widziałem...).