To byli cyganie (obaj - ten z merca i ten z ferrari), których spora grupa przyjechała potem na miejsce wypadku. Niestety właściciel Outlandera to mój znajomy :( Wracał spokojnie z żoną, dzieckiem i rodzicami z wczasów. Po przejechaniu 300 miał jeszcze 5 km do domu.