Jaguar mi się zawsze podobał - ale pod warunkiem że stał w pobliżu, bo sam nie chciałbym stać się jego posiadaczem... troszkę maławy jak na limuzynę i koła w nim potrafią wyglądać karykaturalnie jakby miały wyjść ponad bagażnik.

Dlatego trwam przy E32 :] i jeśli zbędę się swojej obecnej 750 to zdecydowanie powrócę z innym modelem, może dłuższym... może cięższym :] ale na pewno nie z kociakiem...

Moim osobistym, skromnym zdaniem to E32 nawet lepiej mi się prezentuje (wizualnie) od E38, ale to moje prywatne zboczenie :D [w e38 nie podoba mi się odległość krańca zderzaka od obrzeża koła]