Dzięki Desperadosowi przekonałem się do babskich piw :D :D :D :D (tak trochę tylko)

btw. Dzisiaj przechodziłem obok miejscowego sklepiku (takiego małego prywatnego pozostającego w cieniu hipermarketów) i znalazłem tam takie dwa wynalazki: Koźlak i Piwo Zywe; oba coś koło 6 zł, buelka 0,5 litra. Piwka niepasteryzowane sprowadzane z tego co rozmawiałem z ekspedientką przez właściciela sklepiku jakiegoś tam miłośnika piwa. (jeden z niewielu sklepików w mieście gdzie można dostać moją ulubioną i też rzadko spotykaną niestety w moim miasteczku zagłobę) Te piwo żywe to sprowadzają przez cały rok w małych ilościach a ten Koźlak (lepszy trochę) jest tylko czasami. W każdym bądź razie piwka NAPRAWDĘ dobre i godne polecenia!! Poszukajcie w takich mniejszych sklepikach, naprawdę warto