Zaryzykuję stwierdzenie, że rozpoczyna się debata, w której chodzi bardziej o sposób formułowania myśli niż o samą myśl. W myśl powyższego stwierdzenia nie można zgodzić się z cobossem, gdyż nikt nie dał mu prawa ustanawiania wzorców piękna i brzydoty. Temat wątku jest lekko niefortunny, powinien brzmieć mniej więcej tak, żeby wynikało z niego, jakie auto podoba MI się najmniej a jakie najbardziej.