kałuża była trochę wyżej niż progi,nie wiem jak na środku i pod koniec, jechałem powoli,ucieszyłem się że przejechałem a tu po około 100m zaczął zdychać i zgasł ni na zakręcie i nie odpalił.
zdjąłem kolektor ssący i wyleciała mi woda. Na czterech wlotach do głowicy był zielono żółty nalot.