Żałować, nie żałuję. Trafiła mi się skrzynia prawie jak nóweczka i auto teraz śmiga jak malinka. (dodatkowo co mnie zdziwiło strasznie poprawiło się wspomaganie w aucie - można teraz prawie, że kierować samochodem za pomocą najmniejszego palca u ręki :] )
Cieszę się, że wszystko w miarę dobrze się skończyło. A tak z ciekawości spytam, jaki wpływ ma to wszystko na wspomaganie w aucie? Bo borykam się z problemem servotronica, na postoju strasznie ciężko kręci się kierownicą, trzecią pompę wspomagania już mam założoną, czujnik servotronica na maglownicy też wymieniony i wspomaganie dalej się zacina..