ja robie tak, nagrzewam tuleje amortyzatora palnikiem, zakladam klucz na tuleje (jest tam miejsce), mocno staram sie przekrecic tuleją a kolega stara sie zbic mlotkiem amortyzator, 2-3 proby i praktycznie zawsze zchodzi,
ja robie tak, nagrzewam tuleje amortyzatora palnikiem, zakladam klucz na tuleje (jest tam miejsce), mocno staram sie przekrecic tuleją a kolega stara sie zbic mlotkiem amortyzator, 2-3 proby i praktycznie zawsze zchodzi,