Wymieniłem tył :razz:
W porównaniu z przodem to tragedia.
Po koleji : wyjecie kanapy, lampek , tylnej polki. Dalej odkrecenie 3 nakretek od amortyzatora - to ta przyjemna czesc.. Pozniej odkrecenie koła i samochod do góry.
Amortyzator od dołu jest na jednej srubie - odkrecenie bez problemu.. i tu zaczynaja sie problemy. Po obu stronach mielem kłopot z wybiciem tulejki amortyzatora z zawieszenia (tulejka wchodzi na ok 1cm) Samo wyciagniecie amortyzatora tez nie jest proste - trzeba mocno sciagnac sprezyne. Moze jest na to lepszy sposób ale go nie znam.. Narobiłem sie ale po wymianie jezdzi sie znacznie lepjej ;D