Różnie bywa. Ja Ciebie rozumiem, że miałeś kasę i jak już dotykałeś silnik to robiłeś wszystko. Ja miałem olej w układzie chłodzenia to dla pewności też rozebrałem silnik i zrobiłem go na glanc. A za awarię odpowiedzialna była chłodniczka oleju. I nie żałuję bo wyremontowałem zawory dzięki czemu spalanie spadło o ok 20% :D a więc grzebanie zwróciło mi się w pół roku :)