Wczoraj była ładna pogoda i w końcu sie wziąłem ze porządną konserwacje skór :D

Po ok 6 godzinach :razz: mogę z czystym sumieniem polecić oryginalne środki BMW do pielęgnacji skór. Najpierw zaczynając od kokpitu czyściłem wszystko pianką do skór BMW. Nakładałem ją wg instrukcji lekko wilgotną gąbką (taką do naczyń) nie za dużo bo potem ciężko zmyć. Najlepiej najpierw prysnąć na gąbkę a nie tak jak w instrukcji na powierzchnię. Strasznie pryska ta pianka i niepotrzebnie po szybach i innych miejscach napryska. Potem brałem 2 gąbeczkę tylko mokrą i ścierałem. W jak widziałem że się pienie to płukałem i dalej zmywać aż nie będzie piany. Suszyłem ręcznikami papierowymi. Ale takimi lepszej jakości. Nie pylącymi. Po dokładnym osuszeniu czas na impregnat. I tu do nakładania polecam tzw. gaziki (dostępne w aptece). Bardzo dobrze się nakłada dzięki nim. Można wszędzie dotrzeć, impregnat nadmiernie nie wsiąka tak jak by to było w przypadku gąbki. Po naniesieniu impregnatu i kilku minutach odczekania przecierałem powierzchnię miękką delikatną szmatką.
Na siedzenie kierowcy profilaktycznie naniosłem impregnat 2 razy.

Dzisiaj jak poszedłem do auta ocenić efekt byłem pełen podziwu. Skóry są elastyczniejsze, wydają się delikatniejsze w dotyku co zapobiegnie mam nadzieje pękaniu. Nie świecą sie ani nie są tłuste i klejące. Powiedziałbym że są idealne

NA PRAWDĘ POLECAM TE PREPARATY!!! U MNIE SIĘ REWELACYJNIE SPRAWDZIŁY. Mam nadzieje że inni też będą zadowoleni.

Niestety fotorelacji nie mam bo raczej mój aparat by tego dobrze nie oddał :(


A no i przejechałem drewna woskiem BMW z nanotechnologią. Wosk jest konsystencji wody, pare kropli na gazik i przejechałem prawie wszystkie drewna za jednym zamachem. Jest strasznie wydajny. A efekt po nim jest taki że drewno lśni jak lustro. Przejrzeć się można. Drewno przed tym zabiegiem czyściłem też tą pianką do skór. Super sie do tego nadaje.

Nie mogłem sie dzisiaj napatrzeć na to wnętrze :medit: