Robert, golas to może i był..... Ale już teraz pozostało Ci tylko chwalić się wydrukiem rozkodowanego VIN-u jako pamiątką po "klątwie" fabryki.
Ładne masz autko, sporo pracy włożone ale efekt jest właściwy. Tak trzymać ;)
Robert, golas to może i był..... Ale już teraz pozostało Ci tylko chwalić się wydrukiem rozkodowanego VIN-u jako pamiątką po "klątwie" fabryki.
Ładne masz autko, sporo pracy włożone ale efekt jest właściwy. Tak trzymać ;)